Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

52-letni Ojciec i Mąż Zmarł Po Wybuchu Fajerwerków Prosto w Twarz

1 stycznia 2017
przez Miss Gorilla Team   |   14,6 tys. wyświetleń
52-letni Ojciec i Mąż Zmarł Po Wybuchu Fajerwerków Prosto w Twarz

Wszystko na oczach przerażonej żony i przyjaciół świętujących Nowy Rok

  • Barry Walsh (52), zmarł w sylwestrową noc po uderzeniu w głowę przez fajerwerki.
  • Zapalił 10-letni zestaw fajerwerków na plaży, a ta wybuchła mu w twarz.
  • Zmarł na miejscu, na oczach żony i przyjaciół.
  • Był zapalonym graczem w rugby oraz ojcem dwóch córek.

Mąż i ojciec

Ojciec dwóch córek zmarł po tym, jak po zapaleniu fajerwerków, eksplodowały mu prosto w twarz. Zdarzenie miało miejsce w sylwestrową noc.

Barry Walsh zmarł na skutek obrażeń głowy. Wypadkowi przypatrywała się żona i przyjaciele. Wszystko widzieli z odległości 30 metrów.

52-letni mężczyzna, podczas zabawy na paży o 3 nad ranem, zdecydował się na odpalenie dużego zestawu fajerwerków, który odleżał już 10 lat.

Świadkowie i sanitariusze próbowali uratować życie mężczyzny, jednak bez skutku. Ciało na noszach zostało przeniesione do karetki.

Pani Walsh była widziana jak histerycznie płakała podczas wywożenia ciała męża.


Praca i pasja

Nazywany przez przyjaciół "Baz" pracował w pobliskiej kopalni, a czas wolny spędzał na surfowaniu i grze w lidze rugby.

"Baz był członkiem naszego zespołu od wielu lat i stworzył wiele przyjaźni z innymi graczami w przeszłości i teraźniejszości" napisał zespół na swoim profilu na Facebooku.


Tragedia

Przyjaciel i dawny kolega Tom offatt powiedział, że Walsh był kluczową postacią w początkowych dniach klubu 10 lat temu i "nigdy już nie będzie kogoś takiego jak on".

Przyjaciele przywiązali bukiet kwiatów do ogrodzenia z widokiem na plaże i napisali wiadomość w hołdzie dla zmarłego.

Zdruzgotany przyjaciel i kumpel od piwa powiedział, że Walsh był mentorem dla wielu młodych chłopców, którzy chcieli się nauczyć grać w rugby. "Trenował młodą generację, żeby nie wylądowała na ulicy. Wskazywał im właściwy kierunek" - dodał.




Komentarze. Rozpocznij dyskusję.