Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Matką Dziecka Jest 61-letnia Kobieta. Zobacz Ją i Poznaj Historię Kontrowersyjnej Drogi Do Narodzin.

29 stycznia 2017
przez Miss Gorilla Team   |   17,3 tys. wyświetleń
Matką Dziecka Jest 61-letnia Kobieta. Zobacz Ją i Poznaj Historię Kontrowersyjnej Drogi Do Narodzin.

Narodziny potomstwa to piękny i oczekiwany moment w życiu większości kobiet. Nie da się go porównać z niczym innym. Ta historia pokazuje, jaką można mieć determinację do osiągnięcia tego celu.

Sara i Bill

Poznacie historię pewnego małżeństwa, które skorzystało z dobrodziejstw postępu technologicznego.

Sara i Bill nie mogli powiększyć rodziny...

Sara Connell i jej mąż Bill próbowali powiększyć rodzinę w tradycyjny sposób, ale Sara nigdy nie urodziła. Wielokrotnie zachodziła w ciążę, ale zawsze kończyło się poronieniem. Najbardziej bolesną stratą była ciąża bliźniacza, którą udało się utrzymać najdłużej. Stało się oczywiste, że nie mogą mieć dzieci i muszą znaleźć surogatkę, która donosi ciążę i wyda na świat ich dziecko. Wtedy mama Sary zgłosiła się na ochotnika.

Pierwszy człowiek z probówki przyszedł na świat w 1978 roku.

Zapłodnienie in vitro, które dokonało wielu zmian w dzisiejszym świecie, pozwala mieć dzieci parom, które wcześniej nie mogły począć ich drogą tradycyjną. Pierwsze dziecko z probówki urodziło się w 1978 roku w Anglii.

Lecz ludzie nie zatrzymali się wyłącznie na zapładnianiu par drogą in vitro. Są przypadki, w których para i tak nie może mieć dziecka poczętego w ten sposób, np. ze względów fizycznych nie są w stanie urodzić.

Technologia od lat 70-tych znacząco się zmieniła, a społeczeństwo jest bardziej przychylne do zastępczej metody wydania na świat potomstwa.

Zgłosiła się na ochotnika!

Z opisanych powyżej powodów, pewna kobieta zgłosiła się na ochotnika bycia surogatką dla swojego wnuka. Bardzo kochała swoją córkę i nie mogła znieść faktu, że córka nie będzie miała dziecka, a ona wnucząt.

Jeżeli istnieją jakiekolwiek medyczne sposoby i mogę w tym pomóc to to zrobię!

I tak zrobiła...

W lutym 2011 roku, 61-letnia Kristine Casey, obdarzyła swoją córkę najlepszym prezentem na świecie, synem Finnem.

Ta wspaniała babcia nazywa to "9-miesięczną opiekunką do dziecka" i jest bardzo szczęśliwa, że może pomóc.

Sara napisała książkę o tej niesamowitej życiowej drodze, na końcu której pojawił się synek.

Co sądzisz o tej decyzji? Będąc w ich sytuacji, też byście tak postąpili?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.