Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Matka Zmarłej 21-Latki Tłumaczy Dlaczego "Domowy Pogrzeb" Jest Lepszy Od Tradycyjnego. Odważyłbyś Się Na To?

25 czerwca 2017
przez Miss Gorilla Team   |   13,2 tys. wyświetleń
Matka Zmarłej 21-Latki Tłumaczy Dlaczego "Domowy Pogrzeb" Jest Lepszy Od Tradycyjnego. Odważyłbyś Się Na To?

Lucia Maya przeżyła prawdziwy koszmar, kiedy jej ukochana córka Elizabeth zadzwoniła do niej z informacją, że jest nieuleczalnie chora i zostało jej kilka miesięcy życia.

Każdy rodzic, który musiał pochować swoje dziecko wie, jakim trudnym jest to przeżyciem. Oczywistym wydaje nam się być fakt, że to dzieci powinny żegnać swoich rodziców, a nie na odwrót. Życie czasami decyduje jednak inaczej.

Miała tylko 21 lat

Elizabeth studiowała na Uniwersytecie w Arizonie. Kilka tygodni przed tragiczną diagnozą odczuwała silne bóle w klatce piersiowej, obrzęk szyi i twarzy. Lekarze stwierdzili, że to zwykła reakcja alergiczna. Po tygodniu wybrała się na prześwietlenie rentgenowskie, które wykazało guz w piersi o wielkości piłki tenisowej. Diagnoza mroziła krew w żyłach - chłoniak nieziarniczy.

Lucia z córką

Od razu rozpoczęto chemioterapię. Niestety mimo początkowych sukcesów, doszło do przerzutów do mózgu. Lekarze nic już nie mogli zrobić. Lucia zabrała swoją córkę do domu, żeby spędzić z nią ostatnie jej dni. Po kilku tygodniach zmarła.

Zdecydowała się na pogrzeb domowy

Joanne Cacciatore, która pracuje jako badacz w Arizona State University, mówi, że pogrzeby domowe mają wymiar terapeutyczny, dla tych, którzy muszą pogodzić się ze śmiercią bliskiej osoby. Nie muszą przeżywać szoku, którym jest dzwonienie po firmę pogrzebową i oddanie ciała zmarłego w ręce obcych osób. Mają za to czas żeby się z nimi pożegnać i rozstać wtedy, kiedy będą na to gotowe.

To było dla nas bardzo ważne. Wiedzieliśmy, że mamy jeszcze czas. Patrzeliśmy na ciało i docierało do nas, że jej już tam nie ma. To było takie stopniowe godzenie się z faktami.

Ciało zmarłej Elizabeth leżało w rodzinnym domu przez kilka dni. W tym czasie krewni przyjeżdżali, żeby zobaczyć ją po raz ostatni. Lucia i jej siostra skropiły jej ciało olejkami i owinęły jedwabnym materiałem. Pod nią położyły woreczki z lodem, żeby spowolnić proces rozkładu ciała. Następnie obsypały ją płatkami róż. Chciały, aby wyglądała pięknie.

Wszyscy wkładali do jej trumny listy pożegnalne. Po kilku dniach Lucia poczuła się gotowa, żeby przetransportować ciało zmarłej córki do krematorium, gdzie po raz ostatni ją pożegnała.

Pogrzeby domowe są starożytną praktyką. Przez wieki były czymś zupełnie normalnym. W czasie epoki wiktoriańskiej wszystko zaczęło się zmieniać. Pojawiały się osoby, które profesjonalnie zajmowały się zabezpieczaniem i przechowywaniem ciał przed pogrzebem. Coraz więcej ludzi decydowało się korzystać z takich usług.

Co sądzisz o tej praktyce? Odważyłbyś się na to?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.