Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Ojczym był traktowany jak bankomat. Dzień przed jej ślubem, wymyślił zemstę idealną!

14 września 2017
przez Miss Gorilla Team   |   110,9 tys. wyświetleń
Ojczym był traktowany jak bankomat. Dzień przed jej ślubem, wymyślił zemstę idealną!

Tom przez lata dawał się wykorzystywać swojej przybranej córce, bo bardzo ją kochał. W końcu jednak miarka się przebrała i przejrzał na oczy.

Tony związał się z rozwódką, która miała małą córeczkę. Pokochał je od razu i postanowił się nimi zaopiekować. Po 4 latach oświadczył się i zostali małżeństwem. Niestety nie wszystko przebiegało tak, jak sobie to wymarzył. Jego żona była trochę kapryśna i trudno im było się dogadać w wielu kwestiach. Po niespełna 10 latach podjęli decyzję o rozwodzie. Tony jednak pragnął, aby jego przybrana córeczka nie ucierpiała z tego powodu, więc fundował jej wszystko, na co tylko miała ochotę. Po kursie prawa jazdy kupił jej samochód, a także obiecał sfinansować jej ślub, który zbliżał się wielkimi krokami. Miał tylko jedną prośbę, chciał aby na liście gości znalazło się 20 jego przyjaciół. Ufał swojej pasierbicy i bardzo ją kochał. Miał nadzieję, że ona jego również...

Tony przeżył szok

Kilka tygodni później wybrał się ze swoim przyjacielem na pole golfowe. Tak właśnie dowiedział, się że nie dostał on zaproszenia na wesele jego córki. W pierwszej chwili stwierdził, że to niemożliwe i po powrocie do domu, obdzwonił pozostałe 19 osób z listy. Nikt jednak nie wiedział nic o żadnym weselu.

Postanowił to wyjaśnić z pasierbicą. Ta odpowiedziała mu, że niestety nie ma już miejsca, bo jej gości wyszło więcej niż przewidywała. Tony musiał się z tym pogodzić, ale jedna myśl nie dawała mu spokoju. Dowiedział się, że na ślubie obecny będzie biologiczny ojciec dziewczyny. Choć wiedział, że nie może jej tego zabronić być wściekły, bo wiedział ile łez przez niego wylała. Kilka dni później zobaczył coś, co zabolało go jeszcze bardziej. To było zaproszenie na ślub. W rubryce zapraszają były nazwiska młodej pary i biologicznych rodziców dziewczyny. On mimo, że finansował całą uroczystość i przez kilkanaście lat zastępował kobiecie ojca, nie został ujęty.

Miarka się przebrała

Choć mężczyźnie było bardzo przykro, to stale stawiał dobro swojej pasierbicy nad własne, dlatego cierpliwie wszystko znosił. Jednak jednego nie mógł już jej darować. Podczas kolacji próbnej, kobieta ogłosiła, że do ołtarza zaprowadzi ją jej biologiczny ojciec. Wtedy Tony postanowił zabrać głos...

Wspaniale było mi być częścią tej rodziny przez tyle lat. W tej chwili jednak czuję ogromny dług wdzięczności wobec panny młodej. Właśnie otworzyła mi oczy na jedną niesamowicie ważną kwestię...

Panna młoda siedziała radosna, bo nie spodziewała się tego, co za chwilę usłyszy. Jej ojczym zawsze był dla niej taki dobry i miły. Myślała, że za chwile padną z jego ust jakieś ciepłe i pełne miłości słowa. Jednak myliła się.

W okresie przygotowań moja przybrana córka pokazała mi, że moje miejsce w tej rodzinie nie jest zupełnie inne niż myślałem. Przez te wszystkie lata próbowałem jej zastąpić prawdziwego tatę, który nie pamiętał o niej, nie wysyłał jej prezentów na urodziny, ani nie płacił alimentów. Kochałem ją i traktowałem jak własne dziecko. Niestety ja dla niej nie jestem ojcem, a bankomatem. Jak mogliście przeczytać na zaproszeniach, teraz gospodarzem jest tu ktoś inny. Dlatego rezygnuję z obowiązków finansowych dotyczących tego przyjęcia, a także z udziału w nim. Kochany prawdziwy tato, przekazuję Tobie pałeczkę. A Wy... wypchajcie się!

Wszystkich obecnych zatkało. Tony wyszedł i od razu wycofał wszystkie zaliczki, które wpłacił. W restauracji dowiedział się, że menu zawierało dwa składniki, na które był uczulony, a jego żona i córka doskonale o tym wiedziały. Nie miał zamiaru już płacić za nic. Wspólne konto, które dzielił ze swoją już prawie byłą żoną, przepisał na siebie. Obie panie zostały bez jakichkolwiek środków do życia, więc nie mogły zapłacić za ceremonię. Po wszystkim Tony zastanawiał się, czy nie przesadził, robiąc swojej pasierbicy taki numer tuż przed ślubem.

My uważamy, że postąpił jak najbardziej słusznie, a Ty?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.