Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Poślubiła Go Dla Fortuny. Gdy Bogaty Mężczyzna Umarł, Kobieta Bardzo Się Zdziwiła.

5 kwietnia 2017
przez Miss Gorilla Team   |   158,3 tys. wyświetleń
Poślubiła Go Dla Fortuny. Gdy Bogaty Mężczyzna Umarł, Kobieta Bardzo Się Zdziwiła.

Kiedy wszyscy odradzali mu to małżeństwo, on nie chciał ich słuchać. Dopiero po jego śmierci okazało się, że był sprytniejszy niż im się wydawało.

Marcel Amphoux był właścicielem wielkiej fortuny. Mieszkał samotnie w alpejskiej wiosce. Przez całe życie był bardzo oszczędny i dużo inwestował. Jednak swoim wyglądem nigdy nie zdradzał, że jest człowiek majętnym. Ubierał się i żył skromnie. W domu nie miał elektryczności ani bieżącej wody.

To była miłość od pierwszego wejrzenia

Stronił od kobiet, bo wolał żyć w samotności, ale pewnego dnia spotkał Sandrine Devillard i stracił dla niej głowę. Kobieta z zawodu jest agentem nieruchomości i pewnego dnia po prostu przyjechała, żeby odkupić od niego część ziemi i tak się poznali. Marcel nie sprzedał jej działki, ale chciał ją bliżej poznać. Kobieta również była nim bardzo zainteresowana.

Rodzina Marcela sprzeciwiała się temu związkowi, bo obawiała się, że Sandrine wie o fortunie mężczyzny i chce go okraść. Dodatkowo była bardzo piękną kobietą i do tego młodszą o 25 lat od swojego wybranka. To wystarczyło, aby wszyscy z otoczenia Marcela byli zniesmaczeni zaślepieniem ich krewnego.

Marcel poprosił Sandrine o rękę

Kobieta bez zastanowienia zgodziła się. Ten ślub był głośno komentowany przez okolicznych mieszkańców. Każdy wątpił w dobre intencje kobiety.

Nawet burmistrz Puy-Saint-Pierre, podejrzewając, że Sandrine jest oszustką, poprosił policję o sprawdzenie jej kartotek.

Po ślubie żyli osobno. Kobieta nie zamieszkała z nim. Odwiedzała go raz w tygodniu, a na co dzień żyła w Paryżu, tłumacząc się interesami.

Po roku Marcel zginął w wypadku samochodowym

Mężczyzna prowadził samochód. Jechał z dwoma kolegami i z nieznanych przyczyn nagle pojazd uderzył w drzewo. Zginął na miejscu, pozostali pasażerowie przeżyli. Policja podejrzewała, że ktoś uszkodził hamulce w samochodzie, ale sprawa została umorzona.

Sandrine pojechała do domu Marcela

Kobieta przez kilka dni udawała, że jest w rozpaczy, ale szybko doszła do siebie i postanowiła przejąć posiadłość, wyrzucając jego krewnych, którzy czasem tam pomieszkiwali. Ci jednak zdecydowali, że zaczekają na odczytanie testamentu...

Ku zaskoczeniu Sandrine, mężczyzna przepisał cały majątek rodzinie i przyjaciołom. Domy przekazał mieszkańcom miasteczka, a pieniądze i rzeczy materialne otrzymała rodzina. Żona Marcela została z niczym.

Oburzona kobieta wniosła sprawę do sądu, uważając że podpis na testamencie był podrobiony, ale biegli ustalili, że dokument był autentyczny.

Jesteśmy pod wrażeniem przebiegłości mężczyzny, a Ty?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.