Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Robiła Zakupy w Ikei, Kiedy Zauważyła, Że Ktoś Przygląda Się Jej Dzieciom. Po Chwili Odkryła Straszną Prawdę.

10 kwietnia 2017
przez Miss Gorilla Team   |   79,0 tys. wyświetleń
Robiła Zakupy w Ikei, Kiedy Zauważyła, Że Ktoś Przygląda Się Jej Dzieciom. Po Chwili Odkryła Straszną Prawdę.

Ta historia na pewno zostanie jej na długo w pamięci. Każdy, kto posiada dzieci powinien to przeczytać, bo problem staje się coraz powszechniejszy.

Diandra Toyos z Kalifornii przeżyła prawdziwą traumę. Podczas zakupów w Ikei, na które wybrała się ze swoimi dziećmi i mamą, ktoś w podejrzany sposób obserwował ich przez bardzo długi czas.

Diandra oglądała kanapę, którą zamierzała kupić. Razem ze swoimi pociechami, postanowiła ją wypróbować. Nagle z niepokojem dostrzegła mężczyznę w eleganckim garniturze, który chował się za regałem i bacznie im się przyglądał. Kiedy się zorientował, że Diandra go widzi, speszony spuścił wzrok, ale gdy za chwilę spojrzała ponownie, znowu na nich patrzył.

Wtedy poczuła lekki niepokój. Dosłownie chwilę później dostrzegła, że patrzy się na nią jeszcze jeden mężczyzna. Ten z kolei wyglądał nieco inaczej. Był ubrany w zwykły strój i nie wyglądał na zamożnego. Łączyło ich jedno - nic nie kupowali i od kilkunastu minut nie spuszczali wzroku z Diandry i jej rodziny.

Zmienili dział

Kobieta kurczowo złapała dzieci za rękę i wyszeptała mamie do ucha, że zmienią dział, bo chce się przekonać, czy Ci mężczyźni ją śledzą. Nie pomyliła się. Po chwili znów czuła ich wzrok na swoich plecach. Spanikowana nie wiedziała co robić.

Dzieci chciały się bawić

Pociechy Diandry nie były zadowolone, że muszą się trzymać blisko matki, bo chciały biegać po całym sklepie. Kobieta nerwowo poszukiwała drogi do wyjścia. Udało jej się zgubić podejrzanych mężczyzn. Po drodze zaalarmowała ochronę. Ci obiecali przejrzeć kamery i podjąć stosowne kroki, jeżeli potwierdzą się obawy kobiety. Kiedy tylko dotarła na parking i zamknęła dzieci w samochodzie poczuła ulgę.

Jestem przekonana, że oni chcieli porwać moje dzieci

Kobieta opublikowała swoją historię na Facebooku. Chciała tym samym ostrzec innych rodziców, że powinni być uważni:

Czułam, że coś jest nie tak. Ci ludzie czyhali na moje dzieci. Gdy pomyślę, że mogłabym wtedy rozmawiać przez telefon lub przeglądać Facebooka, co mi się czasem zdarza, kiedy dzieci są ze mną, dzisiaj mogłabym już ich nie mieć. Miejcie oczy szeroko otwarte. Tu chodzi o Wasze największe dobro. Wasze dzieci!

Pamiętajcie, żeby nigdy nie spuszczać z oczu Waszych dzieci w tłocznych miejscach, bo niestety coraz częściej słyszy się o handlu dziećmi!

Udostępnij ten artykuł ku przestrodze swoim znajomym!




Komentarze. Dołącz do dyskusji.