Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Ta Matka Zrobiła Swojemu Dziecku Coś Okropnego. Dałbyś Jej Drugą Szansę?

3 lutego 2017
przez Miss Gorilla Team   |   18,4 tys. wyświetleń
Ta Matka Zrobiła Swojemu Dziecku Coś Okropnego. Dałbyś Jej Drugą Szansę?

Pewna 83 letnia kobieta, pewnego dnia usłyszała dziwny hałas przed swoim domem. Wydawało jej się, że to płacz dziecka, więc wyszła na zewnątrz i ujrzała w trawie... noworodka. Obok niego leżała jeszcze paczka pieluch i trochę jedzenia

Było zawinięte w fioletowy kocyk

Kobieta mieszkała niedaleko sierocińca, więc wzięła maleństwo i od razu je tam zaniosła. Lekarze zbadali dziecko i na szczęście okazało się, że tygodniowy noworodek jest zdrowy. Był owinięty w ciepły kocyk, więc nie zdążył zmarznąć.

Pod ubraniem dziecka lekarze znaleźli tajemniczy list

Jego treść brzmiała: Wybaczcie mi, ale nie wiem, co zrobić. Urodziła się 12 sierpnia i ma na imię Uljana. To bardzo ciche i zdrowe dziecko. Miała wykonane wszystkie badania i szczepienie. To najstraszniejsza rzecz jaką zrobiłam w życiu, ale nie miałam wyboru. Musiałam spędzić kilka nocy na ulicy. Wrócę po nią.

Chętnych do zaadoptowania dziewczynki nie brakowało

Szybko zgłosiło się kilka rodzin, które chciały zaadoptować dziecko. Nikt nie spodziewał się, że matka kiedykolwiek się pojawi. Jednak po 4 dniach jakaś kobieta zaczęła wypytywać o swoją córkę. To była matka Uljany.

Tak wyglądała jej smutna historia

Natalja przybyła do Krasnojarska w poszukiwaniu pracy. Niedługo po tym poznała mężczyznę, z którym się związała. Gdy zaszła w ciążę, jej chłopak zażądał, żeby dokonała aborcji. Gdy się nie zgodziła, zostawił ją. Dodatkowo została wyrzucona z pracy. Jej rodzice nie chcieli jej pomóc, więc była zdana sama na siebie.

Zdesperowana poszła do szpitala, żeby poprosić o zaopiekowanie się jej córeczką przez kilka dni, ale jej odmówiono. Błąkała się z maleństwem od jednego miejsca do drugiego i w końcu nie widząc nadziei, zostawiła je niedaleko sierocińca.

Czuła do siebie obrzydzenie

Natalja wstydziła się siebie. Kiedy zostawiła dziecko w trawie, stała za budynkiem i patrzyła, czy ktoś zaopiekuje się jej córeczką. Wiedziała, że źle robi, ale nie miała wyboru.

Kiedy znalazła rozwiązanie, okazało się, że Uliana ma już nowy dom

Uliana została uznana za sierotę. Przydzielono ją jednej z rodzin, które starały się o adopcję. Natalja jednak nie zrezygnowała i poddała się testowi DNA, żeby udowodnić, że jest biologiczną matką dziewczynki. Przeszła badania psychologiczne i lekarskie oraz była wielokrotnie przesłuchiwana przez policję. Cztery miesiące zajęło jej przekonanie sądu, żeby dostać drugą szansę. Otrzymała zgodę na zabranie córeczki. Przeniosła się do rodzinnego miasta i przebywa pod ścisłym nadzorem kuratora.

Tutaj możesz dowiedzieć się więcej o historii Uliany. Film został wydany przez lokalną policję. Niestety jest w języku rosyjskim.

My mamy nadzieję, że mimo tych traumatycznych wydarzeń Natalja będzie w stanie zapewnić córeczce szczęśliwe dzieciństwo. A Ty, co o tym myślisz? Dałbyś jej kolejną szansę?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.