Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

W 20-Tygodniu Bliźniaczej Ciąży Zdecydowała Się Na Aborcję Jednego z Dzieci. Ludzie Nie Mogą Tego Zrozumieć.

27 marca 2017
przez Miss Gorilla Team
W 20-Tygodniu Bliźniaczej Ciąży Zdecydowała Się Na Aborcję Jednego z Dzieci. Ludzie Nie Mogą Tego Zrozumieć.

Po tym traumatycznym wydarzeniu, usłyszała od bliskich wiele nieprzychylnych komentarzy. Ludzie nie potrafili zrozumieć, dlaczego nie spóbowała utrzymać bliźniaczej ciąży do końca.

Temat aborcji wciąż wzbudza ogromne kontrowersje. Wiele kobiet, które przyznają się do przeprowadzenia aborcji, jest piętnowane społecznie. Ta matka musiała dokonać najtrudniejszego wyboru w swoim życiu. Zdecydowała się na aborcję jednego z bliźniąt, żeby uratować drugie dziecko.

Problemy z zajściem w ciążę

Jaskson mieszka ze swoim mężem Peterem, w Teksasie. Kiedy powoli tracili nadzieję, że kiedykolwiek będą mieli dziecko, usłyszeli o klinice w Czechach, gdzie z dużą skutecznością przeprowadzano zabiegi in vitro. Postanowili skorzystać z tej możliwości, ponieważ nie było ich stać na ten zabieg w swoim kraju. Koszt in vitro w Czechach to 6 tysięcy dolarów, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych, trzeba wydać na to 20 tysięcy dolarów.

Zabieg przebiegł pomyślnie

Niedługo okazało się, że Jackson jest w ciąży z 2 dziewczynkami. Ich radość była nie do opisania. Marzyli o jednym dziecku, a los obdarzył ich podwójnym szczęściem! Wybrali dla nich imiona: Olivia i Catherine. Z niecierpliwością oczekiwali przyjścia na świat swoich ukochanych córeczek.

"Jedno z dzieci nie rozwija się prawidłowo" - usłyszeli

W 20- tygodniu ciąży pojechali na badania. Po USG lekarz miał dla nich tragiczne wieści. Jedna z dziewczynek miała liczne wady płodu. Jej móżdżek był tak mały, że lekarz miał kłopoty ze znalezieniem go. Dziecko rosło bardzo wolno, miało malutką główkę i uszkodzone nerwy.

Jej stan wpływał na rozwój drugiego dziecka. Oba płody były zagrożone. Nawet jeżeli udałoby się utrzymać bliźniaczą ciążę do końca, to jedno z dzieci urodziłoby się bardzo mocno niepełnosprawne. Lekarze zasugerowali, że aborcja nierozwiniętego dziecka, byłaby szansą na pełen rozwój drugiego dziecka. Próba utrzymania ciąży do końca była obarczona ogromnym ryzykiem. Zrozpaczeni rodzice musieli podjąć dramatyczną decyzję.

Zgodzili się na aborcję chorej Catheriny

Lekarz wprowadził do serca chorej dziewczynki środek powodujący zatrzymanie pracy serca i po pół godzinie jej serce przestało bić.

Serce pękło nam na milion kawałków. Jedyne co nas pocieszało to głos silnie bijącego serduszka drugiego dziecka - Oliwii. Wiedzieliśmy, że musimy być silni dla niej.

Ludzie potępiali ich decyzję

Usłyszeliśmy wiele nieprzychylnych komentarzy. Ludzie nie rozumieli dlaczego nie spróbowałam utrzymać ciąży do końca. W tej kwestii jestem za wolnym wyborem, ale aborcja tak naprawdę nie była moim wyborem. Zrobiłam to, co było słuszne.

Jackson i Peter przez 20 tygodni ciąży zdążyli pokochać obie dziewczynki. Śmierć Catheriny zawsze będzie dla nich bolesna, ale mają teraz śliczną córkę, poza którą nie widzą świata.

Ta historia pokazuje, że aborcja nie zawsze jest świadomym wyborem kobiety. Czasami mimo tego, że wcale nie chce, musi zdecydować się na to traumatyczne przeżycie, bo po prostu bo nie ma innego wyjścia.

A Ty, co byś zrobiła na jej miejscu?




Komentarze. Dołącz do dyskusji.