Miss Gorilla - historie, które łączą ludzi i zmieniają rzeczywistość

Zdruzgotana Matka Opublikowała Ostatnią Rozmowę Ze Zmarłym Synkiem. Każdy Rodzic Byłby Dumny z Takiego Dziecka.

21 kwietnia 2017
przez Miss Gorilla Team
Zdruzgotana Matka Opublikowała Ostatnią Rozmowę Ze Zmarłym Synkiem. Każdy Rodzic Byłby Dumny z Takiego Dziecka.

Przez dwa miesiące musiała patrzeć jak jej ukochany synek cierpi. Niestety leczenie nie dało pożądanych rezultatów i śmierć dziecka była tylko kwestią czasu. Moment ich pożegnania zapamięta na zawsze.

Ostatnie miesiące dla Ruth były dramatyczne. Jej 4-letni synek zachorował na mięsaka prążkowanokomórkowego (RMS). Rak w bardzo szybkim tempie zaatakował płuca, drogi oddechowe i klatkę piersiową chłopca. Nolan nie miał praktycznie żadnych szans.

Lekarze walczyli o jego życie 2 miesiące

Mimo nikłych szans na uratowanie dziecka, lekarze robili co w ich mocy. Chłopiec przeszedł operację i intensywną chemioterapię, ale niestety nowotwór był silniejszy.

Proszę zabrać dziecko do domu i się z nim pożegnać

To było dla Ruth najtrudniejsze. Pogodzić się z porażką i przestać walczyć. Czuła się bezsilna, a przecież musiała się jakoś trzymać dla Nolana. Teraz miała go przygotować na to, że umrze.

Tak wyglądała ich ostatnia rozmowa:

Matka: Synku, boli kiedy oddychasz?

Syn: Nooo... tak.

Matka: Bardzo cierpisz, prawda kochanie?

Syn: (spuszczając wzrok) Tak.

Matka: Ten cały rak jest podły. Ale nie musisz już walczyć.

Syn: (z ogromną radością) NIE MUSZĘ?! Ale chcę, dla ciebie mamusiu!

Matka: Nie Nolan! Czy Ty cały czas walczyłeś dla mamy?

Syn: No tak.

Matka: Synku, a co jest mamy zadaniem?

Syn: Chronić mnie! (z ogromnym uśmiechem)

Matka: Kochanie... nie jestem w stanie dłużej tego robić. Jedynym sposobem na to, żebyś był bezpieczny jest niebo. (moje serce pękło)

Syn: Więc po prostu pójdę do nieba i będę się tam bawił, dopóki nie przyjdziesz. Dołączysz do mnie, prawda?

Matka: Oczywiście! Nie pozbędziesz się mnie tak łatwo.

Syn: Dziękuję mamo! To teraz zagram w grę!

Nolan poprosił mamę, żeby mógł zostać w szpitalu, bo jak powiedział: Nie chciałby jej robić problemu. Ruth była załamana, ale w głębi serca cieszyła się, że chłopiec jest taki dzielny i się nie boi. Zgodziła się, żeby ostatnie chwile spędził w szpitalu. Postanowiła oddać jego leki dla innych chorych dzieci i spędzić z nim czas, który im razem pozostał.

Następnego dnia chłopiec był tak słaby, że prawie nie było z nim kontaktu. Jego matka czuwała przy łóżku i patrzyła, jak odchodzi. Jego płuca się zapadały i coraz gorzej oddychał. Położyła mu wtedy dłoń na policzku i nagle wydarzył się cud. Chłopiec otworzył oczy, spojrzał na Ruth i powiedział:

Kocham Cię mamo.

Chwilę później umarł.

Matka chłopca dzieląc się tym wyznaniem miała ważny cel. Chciała uświadomić wszystkim jak ważne jest finansowanie badań pomagających wykrywać nowotwory u dzieci.

Zdjęcie z synkiem na dywaniku w łazience zestawiła ze zdjęciem miejsca, które już zawsze będzie puste i podpisała je: Mój synek był przerażony wizją rozstania ze mną, nawet kiedy szłam wziąć prysznic. Teraz to ja się boję. Nie zostało mi nic prócz pustego łazienkowego dywanika, na którym kiedyś mały chłopiec czekał na swoją mamę.

Ta historia jest niewiarygodnie smutna, ale warto ją udostępniać. Nolan zasłużył na naszą pamięć.




Komentarze. Dołącz do dyskusji.